Hańba, Pod lodem

Wszyscy jesteśmy sądem, czyli o kamienowaniu, które wygrywa z Kazaniem na Górze Autor: Paweł Krysiak, „Wyborcza.pl”. Bóg miłosierdzia umarł, został tylko ten drugi. W zasadzie pierwszy. Ten od kamienowania – mówi sędzia Wieczorek, jeden z bohaterów spektaklu „Hańba”, który powstał w lubelskim teatrze Scena InVitro. W piwnicach Centrum Kultury możemy oglądać pierwsze odsłony projektu Sceny…

Margules.Nieobecność

Powrót Ludwika Margulesa Autor: Grzegorz Kondrasiuk, „Do Rzeczy”. „Margules. Nieobecność” to ekscentryczna premiera lubelskiej Sceny lnVitro, łącząca inscenizację eseju o naturze teatru i aktorstwa z biograficznym filmem dokumentalnym. Podobno dobra sztuka to taka, która trafia w swój czas. Podobno głównym obowiązkiem artysty jest wymierzanie sprawiedliwości istniejącemu światu. Był to jeden z wielu pomysłów na „robienie…

Margules.Nieobecność

Teatr jak wywoływanie duchów. Nie-obecności Ludwika Margulesa (recenzja) Autor:  Sylwia Hejno, Dziennik Wschodni ,16.10.2020 „Margules. Nieobecność” w reżyserii Łukasza Witt-Michałowskiego to spektakl-opowieść o nieżyjącym już twórcy teatru, który w Meksyku uchodzi za jednego z najwybitniejszych, a w Polsce jest zupełnie nieznany. A cóż to za nazwisko, Margules? Polskie, żydowskie, meksykańskie? Tę historię rozpoczyna kryzys tożsamości,…

Margules.Nieobecność

„Margules. Nieobecność” Witt-Michałowskiego w hołdzie guru teatru meksykańskiego Autor: Klaudia Olender, 14 października 2020, Kurier Lubelski W ramach tegorocznych Konfrontacji Teatralnych w Lublinie Łukasz Witt-Michałowski zaprezentuje swój premierowy spektakl „Margules. Nieobecność”, w którym przedstawi postać zapomnianego wybitnego wizjonera teatru – Ludwika Margulesa. Ludwik Margules, Polak pochodzenia żydowskiego, był jednym z najwybitniejszych reżyserów i reformatorów meksykańskiego…

Kamienie w kieszeniach

Majstersztyk reżyserii i koncert gry aktorskiej Autor: Grzegorz Józefczuk, Gazeta Wyborcza, 03.10.2006 Majstersztyk reżyserii i koncert gry aktorskiej. Tak najkrócej można ocenić lubelską realizację sztuki Irlandki Marie Jones „Kamienie w kieszeniach” (…). A że scenariusz rozpisany został na dwóch aktorów, Bartłomieja Kasprzykowskiego i Szymona Sędrowskiego, grających w sumie 14 ról, lepiej powiedzieć, że to concerto…

Kamienie w kieszeniach

Autor: Joanna Derkaczew, Gazeta Wyborcza, 21.09.2006 W spektaklu „Kamienie w kieszeniach” Marie Jones zagrali około trzydziestu postaci, w tym zblazowane gwiazdeczki, narkomanów, głuchoniemych, księży, pijaczków, ochroniarzy i rozszczebiotane kierowniczki planu. Sztuka opowiadająca o irlandzkich robotnikach statystujących przy hollywoodzkiej superprodukcji to klasyczny wyciskacz łez z morałem „show biznes niszczy ludzi”. Kasprzykowski i Sędrowski zrobili z niego…

Kamienie w kieszeniach

Autor: Iga Nyc, Wprost, 20.10.2006 (…) „Kamienie w kieszeniach” to maksimum emocji przy użyciu minimalnych środków. (…) Spektakl Witt-Michałowskiego to mistrzowsko zagrana i ciekawie opowiedziana historia. Dowód na to, że teatr można robić bez wspaniałej scenografii i wyszukanej muzyki – wystarczy dwóch utalentowanych aktorów, dobry tekst i pewna ręka reżysera.

Zły

Autor: Andrzej Molik, „Moliqultura osobista”, 24 i 27.12.2009 „Zły” Michałowskiego & Co. podskórnie pulsuje taką krytyką naszej postkomunistycznej rzeczywistości, szczególnie tej najnowszej i to przygotowuje ów mocny finał.

Zły

Autor: Grzegorz Józefczuk, Gazeta Wyborcza, 2009.12.22 Twórcy spektaklu „Zły” zrobili sztukę zgrabną i klarowną, bez epatowania bandytyzmem, ale i bez nadmiaru moralizatorstwa.

Ostatni taki ojciec

Autor: Andrzej Molik, 17.04.2009 (…) Pałyga wcale nie robi sobie z nas żartów. On próbuje dowieść, że „jego” Ojciec – posiadacz twardej ręki o chamskich, zdegenerowanych w socjalistyczno-koszarowym otoczeniu nawykach – mieści się na końcu biblijnego, patriarchalnego szeregu. Natomiast reżyser, Łukasz Witt-Michałowski, odziera tę próbę z prostej deklaratywności, autorskiego zadekretowania i uwzniośla, sadowi – co,…